Strona główna » Wydawnictwo W.A.B. wyda najnowszą książkę Elfriede Jelinek “Angabe der Person”
Aktualności ze świata książki Zapowiedzi i nowości

Wydawnictwo W.A.B. wyda najnowszą książkę Elfriede Jelinek “Angabe der Person”

Angabe der person

Na facebookowej stronie Wydawnictwa W.A.B. ukazała się ciekawa informacja. Książka “Angabe der Person” autorstwa noblistki, Elfriede Jelinek, ma wkrótce ukazać się po polsku! Tłumaczeniem zajmie się Agnieszka Kowaluk, która za pracę translatorską przy “Żądzy” i “Dziecich umarłych” została wyróżniona austriacką nagrodą państwową. Polskojęzycznej wersji “Angabe der Person” możemy spodziewać się pod koniec 2023 roku.

Kilka słów o Elfriede Jelinek

Warto dowiedzieć się co nieco o autorce, gdyż “Angade der Person” jest powieścią poruszającą wątki autobiograficzne pisarki. Istotne dla zrozumienia książki będzie pochodzenie Jelinek. Urodziła się ona w 1946 roku w Austrii. Ojciec pisarki – z pochodzenia czeski Żyd – z wykształcenia był chemikiem. Wojnę przeżył dzięki współpracy z III Rzeszą. Zajmował się badaniem metod użycia gazu, który Niemcy wykorzystywali w obozach koncentracyjnych. W powieści “Anagde der Person” Jelinek konfrontuje się ze swoim pochodzeniem i z tym, co historia związała z myśleniem o semityzmie.

W 2004 roku Szwedzka Akademia przyznała Elfriede Jelinek Literacką Nagrodę Nobla. Swoją decyzję jury uzasadniło, zwracając uwagę na “demaskowanie absurdalności stereotypów społecznych w powieściach i dramatach” oraz “nadzwyczajną lingwistyczną pasję” w twórczości Jelinek. Pisarka znana jest z kontrowersji, odwagi w poruszaniu tematów uznawanych za skandaliczne i z typowego dla siebie sarkazmu. Nagroda Nobla przyznana takiej autorce wywołała spore zamieszanie – jeden z członków jury zdecydował się w związku z tym zrezygnować z dalszej współpracy ze Szwedzką Akademią.

Jelinek chętnie porusza tematy feministyczne. Choć cierpi na fobię społeczną i agorafobię (w związku z tym nie odebrała osobiście Nagrody Nobla), to jednak są przestrzenie, w których chętnie i odważnie wyraża swoje zdanie. Zajęła jasne stanowisko w sprawie Josefa Fritzla, stając w obronie praw kobiet. Zagadnienia związane z jednostką funkcjonującą w przestrzeni społecznej pojawiają się bardzo często (jeśli nie zawsze) na stronach jej powieści i dramatów. W ostatnim czasie jej teksty koncentrują się wokół antysemityzmu, ekologii oraz powracającego jej zdaniem nazizmu i jego rzekomych związkach z katolicyzmem.

Ci, którzy dotąd nie słyszeli o Elfriede Jelinek, być może kojarzą film “Pianistka” w reżyserii Michaela Haneke. Filmowiec ten znany jest z bezkompromisowego podejścia do tematu przemocy – ja sama mogę z ręką na sercu przyznać, że “Funny Games” to najbardziej brutalny film, jaki widziałam. Wyreżyserowana przez niego “Pianistka” została stworzona właśnie w oparciu o prozę Jelinek. Zdaje się, że nie był to przypadek. Zachęcam do seansu (i lektury) “Pianistki” tych, którzy chcą poznać nieco bardziej twardy, zacięty, a przy tym też bardzo wnikliwy charakter twórczości austriackiej noblistki.

O czym jest powieść “Angabe der Person”?

W wolnym tłumaczeniu tytuł powieści Jelinek można rozumieć jako “wskazanie osoby”. Nie znamy jeszcze oficjalnej wersji polskojęzycznego tytułu, ale nawet takie powierzchowne tłumaczenie zapowiada nieco temat książki.

“Angabe der Person” opowiada o śledztwie podatkowym, które dotyczyło samej Jelinek. Zwracając uwagę na mało stabilne granice prywatności, autorka opisuje sposób, w jaki prowadzone było dochodzenie. Porusza tematy tego, jak bezkarnie państwo może wnikać w osobiste rozmowy, listy, mejle i jak jednostka poniżająco gubi się w morzu szorstkiej biurokracji. Pisarka po raz pierwszy opowiada o żydowskiej części swojej rodziny – o ich losach, wygnaniach i tułaczkach, często zakończonych tragiczną śmiercią. Poprzez perspektywę jednostki zmusza czytelnika do szerszego, krytycznego spojrzenia na światowy przepływ kapitału. W jakim stopniu państwa nadal korzystają z wywłaszczonego majątku żydowskiego? I ilu wielkich hitlerowców otrzymało odszkodowanie po 1945 roku? To pytania w obliczu których stawia nas “Angabe der Person”. Jelinek z typowym dla siebie sarkazmem, ale też z nieskrywaną złością przygląda się materialistycznemu społeczeństwu, w którym nie tylko wszyscy żyjemy, ale – o czym warto przypomnieć – które również tworzymy.

W oczekiwaniu na polskojęzyczną wersję “Angabe der Person”, w ramach rozgrzewki zachęcam do zapoznania się z “Pianistką”. Ta również autobiograficzna opowieść zyskała światową sławę i przetłumaczono ją na ponad dwadzieścia języków. Książka jest do nabycia TUTAJ.

Maria

“U mnie jest blisko z serca do papieru” - napisała Agnieszka Osiecka, a ja, jako jej wierna i oddana fanka, powtarzam te słowa za nią. Jestem miłośniczką słów i wszelkiego rodzaju konstelacji, które mogą z nich powstać. Studiując filmoznawstwo przekonałam się, że nie tylko sama sztuka jest czymś fascynującym, ale również - jeśli nie bardziej – nauka o niej. Spośród wszelkiego typu literatury najbardziej fascynuje mnie jej teoria, a zaraz potem filozofia i poezja. Mając trzynaście lat zapisałam w swoim pamiętniku: “wiem jedno, jestem uzależniona od pisania”. Nic w tej kwestii się nie zmieniło. Wciąż notuję wszystko, co zauważę, podążając zgodnie za słowami Terry’ego Pratchetta, który stwierdził, że najlepsze pomysły kradnie się rzeczywistości, która na ogół prześciga fantazję. Jestem marzycielką i z natury chodzę z głową w chmurach, więc często zakładam życiową prozaiczność na swoje barki, żeby jej ciężar pomógł mi wrócić na ziemię. Z reguły jestem uważana za osobę towarzyską, ale mało kto dostrzega, że najswobodniej czuję się w obecności Davida Bowiego, Jamesa Barrie i Salvadora Dali. Gdy ludzie pytają mnie o sztukę, odpowiadam – to moja dobra przyjaciółka. W końcu nie raz uratowała mi życie...

Maria

“U mnie jest blisko z serca do papieru” - napisała Agnieszka Osiecka, a ja, jako jej wierna i oddana fanka, powtarzam te słowa za nią. Jestem miłośniczką słów i wszelkiego rodzaju konstelacji, które mogą z nich powstać. Studiując filmoznawstwo przekonałam się, że nie tylko sama sztuka jest czymś fascynującym, ale również - jeśli nie bardziej – nauka o niej. Spośród wszelkiego typu literatury najbardziej fascynuje mnie jej teoria, a zaraz potem filozofia i poezja. Mając trzynaście lat zapisałam w swoim pamiętniku: “wiem jedno, jestem uzależniona od pisania”. Nic w tej kwestii się nie zmieniło. Wciąż notuję wszystko, co zauważę, podążając zgodnie za słowami Terry’ego Pratchetta, który stwierdził, że najlepsze pomysły kradnie się rzeczywistości, która na ogół prześciga fantazję. Jestem marzycielką i z natury chodzę z głową w chmurach, więc często zakładam życiową prozaiczność na swoje barki, żeby jej ciężar pomógł mi wrócić na ziemię. Z reguły jestem uważana za osobę towarzyską, ale mało kto dostrzega, że najswobodniej czuję się w obecności Davida Bowiego, Jamesa Barrie i Salvadora Dali. Gdy ludzie pytają mnie o sztukę, odpowiadam – to moja dobra przyjaciółka. W końcu nie raz uratowała mi życie...

Skomentuj

Kliknij tutaj, by skomentować