Strona główna » “Ukojenie ze słów”, czyli powrót Rupi Kaur
Poezja (liryka) Zapowiedzi i nowości

“Ukojenie ze słów”, czyli powrót Rupi Kaur

Ukojenie ze słów, nowa książka Rupi Kaur

W 2014 roku, kiedy ukazał się tomik wierszy „Mleko i miód”, cały świat usłyszał o Rupi Kaur. Słowa indyjskiej poetki zarezonowały w wieloma kobietami, które w jej delikatnych, choć dosłownych, wierszach odnalazły wiele swoich trudnych doświadczeń. 30-latka pisze bowiem bez zbędnych metafor o miłości, traumach, przemocy, kobiecości, cierpieniu, stracie. W kolejnych latach mogliśmy sięgnąć po jej kolejne tomiki wierszy – „Słońce i jej kwiaty” oraz „Dom ciało”. W październiku 2023 nakładem Wydawnictwa Otwarte ukaże się w Polsce czwarta książka Rupi Kaur zatytułowana „Ukojenie ze słów”.

Nowa książka Rupi Kaur, autorki bestsellera „Mleko i miód”

Rupi Kaur zachwyciła swoim osobistym i niezwykle emocjonalnym podejściem do poezji już w debiutanckim tomiku wierszy „Miód i mleko”, który sprzedał się na całym świecie w kilkumilionowym nakładzie. Światowy bestseller przez wiele miesięcy od premiery pozostawał najczęściej kupowaną książkę – również w Polsce. Kolejne książki poetki nie osiągnęły aż takiej sprzedaży, ale cały czas znajdują nowe czytelniczki. Żeńska forma nie jest tutaj przypadkowa, ponieważ młoda poetka koncentruje się w swojej twórczości na różnych odcieniach kobiecości i też ze swoich własnych doświadczeń czerpie inspirację do pisania.

W najnowszym tomiku „Ukojenie ze słów”, który będzie miał premierę 30 października 2023 roku, autorka dzieli się swoimi własnymi sposobami na odkrywanie siebie. Rupi Kaur zachęca do przeżywania i wyrażania swoich emocji, niezależnie od tego, czy są one radosne czy bolesne. Jej rozważania dotykają tematu miłości i relacji z innymi ludźmi. Znajdziemy tu nie tylko zbiór wierszy, ale również różnorodne ćwiczenia terapeutyczne, które mają na celu wyzwolić w nas pisarską kreatywność. Jest tylko jeden warunek – nie możesz bać się przeżywać głębokich emocji i musisz otworzyć się na własną wrażliwość.

Każdy z nas idzie przez życie z ranami na duszy, a ich proces leczenia jest nieustanny i ważny. Proces pisania może nam pomóc w samopoznaniu i łagodzeniu tego bólu. Wystarczy tylko wziąć do ręki pióro i papier, by zacząć podróż odkrywania siebie i ukojenia swojej duszy poprzez słowa.

Kasia

Kiedy byłam w zerówce, nauczyłam się czytać, żeby już więcej się nie nudzić. Od tej pory pochłaniałam kolejne książki, czytając – ku zgrozie pozostałych domowników – przez pierwsze lata na głos. Z kolei w szkole cały czas kończyło mi się miejsce na bibliotecznej karcie, bo byłam tam codziennym gościem. W zawrotnym tempie przerobiłam wszystkie tytuły Astrid Lindgren i do dziś mam sentyment do „Ronji, córki zbójnika”. Chociaż moim ukochanym tytułem z dzieciństwa pozostaje wciąż „Zajączek z rozbitego lusterka”. Na szczęście wraz z wiekiem miłość do książek nie zanikła, a wręcz miała okazję rozkwitnąć dzięki już ponad 5 – letniej pracy w księgarni. Jednak nie samą literaturą żyje człowiek. Kiedy nie czytam, haftuję tamborki z joginkami i wyciszam umysł, praktykując ashtangę. Za to z wykształcenia jestem psychologiem i arteterapeutką, dlatego mam słabość do psychologicznej literatury i książek Yaloma. Uwielbiam dzieci i kocham literaturę dziecięcą, więc niech nie zdziwi Cię duża liczba wpisów na temat moim zdaniem najbardziej wartościowych książek dla najmłodszych. Sama posiadam ich zawrotną liczbę - nie bez powodu maluchy znajomych mówią na mnie „ciocia od książek”. W kościach czuję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zostanę pisarką książek dla dzieci. Ale wracając do teraz – na co dzień trenuję swoją cierpliwość, dzieląc dom z czwórką kotów i znajdując kłaki oraz żwirek we wszystkich możliwych miejscach.

Kasia

Kiedy byłam w zerówce, nauczyłam się czytać, żeby już więcej się nie nudzić. Od tej pory pochłaniałam kolejne książki, czytając – ku zgrozie pozostałych domowników – przez pierwsze lata na głos. Z kolei w szkole cały czas kończyło mi się miejsce na bibliotecznej karcie, bo byłam tam codziennym gościem. W zawrotnym tempie przerobiłam wszystkie tytuły Astrid Lindgren i do dziś mam sentyment do „Ronji, córki zbójnika”. Chociaż moim ukochanym tytułem z dzieciństwa pozostaje wciąż „Zajączek z rozbitego lusterka”. Na szczęście wraz z wiekiem miłość do książek nie zanikła, a wręcz miała okazję rozkwitnąć dzięki już ponad 5 – letniej pracy w księgarni.
Jednak nie samą literaturą żyje człowiek. Kiedy nie czytam, haftuję tamborki z joginkami i wyciszam umysł, praktykując ashtangę. Za to z wykształcenia jestem psychologiem i arteterapeutką, dlatego mam słabość do psychologicznej literatury i książek Yaloma. Uwielbiam dzieci i kocham literaturę dziecięcą, więc niech nie zdziwi Cię duża liczba wpisów na temat moim zdaniem najbardziej wartościowych książek dla najmłodszych. Sama posiadam ich zawrotną liczbę - nie bez powodu maluchy znajomych mówią na mnie „ciocia od książek”. W kościach czuję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zostanę pisarką książek dla dzieci. Ale wracając do teraz – na co dzień trenuję swoją cierpliwość, dzieląc dom z czwórką kotów i znajdując kłaki oraz żwirek we wszystkich możliwych miejscach.

Skomentuj

Kliknij tutaj, by skomentować