Strona główna » Nowe książeczki z serii Mądra Mysz – “Zuzia idzie do szkoły” i “Mam przyjaciółkę architektkę”
Książki dla dzieci Zapowiedzi i nowości

Nowe książeczki z serii Mądra Mysz – “Zuzia idzie do szkoły” i “Mam przyjaciółkę architektkę”

Zuzia idzie do szkoły, Mam przyjaciółkę architektkę

Mądra Mysz to kwadratowe, dwudziestoczterostronicowe książeczki dla dzieci, które ukazują się nakładem Wydawnictwa Media Rodzina. Seria liczy już mnóstwo tytułów i jest często wybierana przez rodziców maluchów, którzy szukają wartościowych edukacyjnych pozycji. Znajdziemy tutaj bowiem informacje o różnych zawodach, jak również historie, które poruszają znane dzieciom problemy i doświadczenia, np. wizytę u dentysty, nocowanie poza domem, naukę pływania. W sierpniu 2023 roku w serii ukazały się dwa nowe tytuły: „Zuzia idzie do szkoły” oraz „Mam przyjaciółkę architektkę”.

Zuzia idzie do szkoły”

Zuzia idzie do szkoły

Do tej pory w serii Mądra Mysz mogliśmy znaleźć książeczki związane z przedszkolem – „Zuzia idzie do przedszkola” oraz „Zuzia śpi w przedszkolu”. 9 sierpnia miała miejsce premiera nowego tytułu „Zuzia idzie do szkoły”, który z pewnością spodoba się przedszkolakom znającym przygody bohaterki tej serii.

Zuzia, tak jak i jej czytelnicy, dorasta, dlatego i na nią czeka pierwszy dzień w szkole, z czego bardzo się cieszy. Ale jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem szkoły czeka ją wizyta u lekarza oraz zapisy w sekretariacie. Na dniach otwartych poznaje z kolei swoją wychowawczynię i kolegów oraz koleżanki z klasy.

Na okładce książeczki widzimy Zuzię, która trzyma w rękach duży „rożek”, czyli tzw. Schultüte. Dla niewtajemniczonych jeszcze w serię Mądra Mysz, wyjaśniamy już, że jest to cykl książeczek niemieckiej pisarki, Liane Schneider, stąd można znaleźć nawiązania do codzienności naszych zachodnich sąsiadów. Przy okazji tego tytułu, to dobry pomysł, żeby oprócz przeczytania historii Zuzi porozmawiać z dzieckiem o szkolnych różnicach w Polsce i innych krajach. A może sami postanowicie wprowadzić Schultüte do Waszej rodzinnej tradycji? W takim rożku mogą znaleźć się zarówno słodycze, przybory szkolne czy drobne zabawki. A tak naprawdę wszystko zależy od Waszej pomysłowości 🙂

Książkę „Zuzia idzie do szkoły” kupisz tutaj.

Mam przyjaciółkę architektkę”

Mam przyjaciółkę architektkę

W ramach serii Mądra Mysz ukazało się już wiele tytułów, które przybliżają dzieciom najróżniejsze zawody świata, poczynając od pilota samolotu po piekarza. Tym razem Ralf Butschkow przedstawia najmłodszym zawód architektki. Warto w tym miejscu dodać, że Wydawnictwo Media Rodzina zdecydowanie sięga w tłumaczeniach niemieckich tytułów po feminatywy. W serii znajdziemy chociażby ogrodniczkę, farmaceutkę, dentystkę, a teraz dołączyła do nich architektka.

Bohaterką książeczki jest Agata. Jako architektka zajmuje się zarówno pierwszymi szkicami jak i odwiedza budowle, które powstają. O swojej pracy opowiada koledze, Pawłowi. Ten tytuł z pewnością spodoba się każdemu przedszkolakowi, którego fascynują budowle i proces ich powstawania.

Książkę „Mam przyjaciółkę architektkę” kupisz tutaj.

Kasia

Kiedy byłam w zerówce, nauczyłam się czytać, żeby już więcej się nie nudzić. Od tej pory pochłaniałam kolejne książki, czytając – ku zgrozie pozostałych domowników – przez pierwsze lata na głos. Z kolei w szkole cały czas kończyło mi się miejsce na bibliotecznej karcie, bo byłam tam codziennym gościem. W zawrotnym tempie przerobiłam wszystkie tytuły Astrid Lindgren i do dziś mam sentyment do „Ronji, córki zbójnika”. Chociaż moim ukochanym tytułem z dzieciństwa pozostaje wciąż „Zajączek z rozbitego lusterka”. Na szczęście wraz z wiekiem miłość do książek nie zanikła, a wręcz miała okazję rozkwitnąć dzięki już ponad 5 – letniej pracy w księgarni. Jednak nie samą literaturą żyje człowiek. Kiedy nie czytam, haftuję tamborki z joginkami i wyciszam umysł, praktykując ashtangę. Za to z wykształcenia jestem psychologiem i arteterapeutką, dlatego mam słabość do psychologicznej literatury i książek Yaloma. Uwielbiam dzieci i kocham literaturę dziecięcą, więc niech nie zdziwi Cię duża liczba wpisów na temat moim zdaniem najbardziej wartościowych książek dla najmłodszych. Sama posiadam ich zawrotną liczbę - nie bez powodu maluchy znajomych mówią na mnie „ciocia od książek”. W kościach czuję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zostanę pisarką książek dla dzieci. Ale wracając do teraz – na co dzień trenuję swoją cierpliwość, dzieląc dom z czwórką kotów i znajdując kłaki oraz żwirek we wszystkich możliwych miejscach.

Kasia

Kiedy byłam w zerówce, nauczyłam się czytać, żeby już więcej się nie nudzić. Od tej pory pochłaniałam kolejne książki, czytając – ku zgrozie pozostałych domowników – przez pierwsze lata na głos. Z kolei w szkole cały czas kończyło mi się miejsce na bibliotecznej karcie, bo byłam tam codziennym gościem. W zawrotnym tempie przerobiłam wszystkie tytuły Astrid Lindgren i do dziś mam sentyment do „Ronji, córki zbójnika”. Chociaż moim ukochanym tytułem z dzieciństwa pozostaje wciąż „Zajączek z rozbitego lusterka”. Na szczęście wraz z wiekiem miłość do książek nie zanikła, a wręcz miała okazję rozkwitnąć dzięki już ponad 5 – letniej pracy w księgarni.
Jednak nie samą literaturą żyje człowiek. Kiedy nie czytam, haftuję tamborki z joginkami i wyciszam umysł, praktykując ashtangę. Za to z wykształcenia jestem psychologiem i arteterapeutką, dlatego mam słabość do psychologicznej literatury i książek Yaloma. Uwielbiam dzieci i kocham literaturę dziecięcą, więc niech nie zdziwi Cię duża liczba wpisów na temat moim zdaniem najbardziej wartościowych książek dla najmłodszych. Sama posiadam ich zawrotną liczbę - nie bez powodu maluchy znajomych mówią na mnie „ciocia od książek”. W kościach czuję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zostanę pisarką książek dla dzieci. Ale wracając do teraz – na co dzień trenuję swoją cierpliwość, dzieląc dom z czwórką kotów i znajdując kłaki oraz żwirek we wszystkich możliwych miejscach.

Skomentuj

Kliknij tutaj, by skomentować