Strona główna » Kicia Kocia na zimę i Boże Narodzenie. Dwie nowe książeczki z okienkami
Książki dla dzieci Zapowiedzi i nowości

Kicia Kocia na zimę i Boże Narodzenie. Dwie nowe książeczki z okienkami

Nowe książki z serii Kicia Kocia na zimę

Pierwsze mandarynki, marcepany i kalendarze adwentowe z czekoladkami, które zawitały do sklepów, już świąteczna oferta w Ikei z m.in. piernikowymi domkami, krótsze dni i dłuższe noce zwiastują jedno. Boże Narodzenie i zima nadchodzą wielkimi krokami. A to również oznacza, że w uwielbianej przez dzieci serii książeczek Kicia Kocia nie może zabraknąć nowych tytułów. Śpij spokojnie, jeśli Twój maluch wygląda kolejnych przygód sympatycznej kotki i jej przyjaciół. 26 października będzie miała miejsce premiera aż dwóch nowych całokartownowych książek z okienkami – „Kicia Kocia i Nunuś. Jaka piękna zima!” oraz „Kicia Kocia i Nunuś. Czekamy na święta!”.

„Kicia Kocia i Nunuś. Jaka piękna zima!”

Twój kilkulatek uwielbia otwierać okienka? W tym tytule z serii Kicia Kocia i Nunuś zdecydowanie będzie miał mnóstwo zabawy. Na małe rączki czeka aż 55 okienek!

Kicia Kocia i Nunuś uwielbiają zimę, tak jak i zabawy na śniegu. Zapraszają więc maluchy do wspólnego odkrywania zimy w mieście, w parku, w lesie, a także na wsi. Pomogą znaleźć odpowiedzi na pytania takie jak np. co robią w zimie zwierzęta? Co wtedy jedzą? A w co zimą mogą bawić się dzieci, by się nie nudzić?

Książeczkę „Kicia Kocia i Nunuś. Jaka piękna zima!” możesz zamówić już w przedsprzedaży TUTAJ.

Kicia Kocia i Nunuś. Czekamy na święta!”

Ta książeczka to najlepszy kalendarz adwentowy dla każdego małego kicikocifana! Tym razem Anita Głowińska proponuje sztywnostronicową książkę z 24 okienkami, czyli jedno okienko od 1 grudnia aż do Wigilii. W każdym dniu na malucha czeka też jedno świąteczne zadanie do wykonania. Z taką książką oczekiwanie na Boże Narodzenie zdecydowanie nie będzie się dłużyło. Chociaż czy każdy miłośnik kotki będzie miał tyle cierpliwości w sobie, by nie otworzyć wszystkich okienek naraz?

Książkę „Kicia Kocia i Nunuś. Czekamy na święta!” możesz zamówić już teraz w przedsprzedaży TUTAJ. Jednak z podarowaniem jej dziecku zaczekaj do 1 grudnia!

Kasia

Kiedy byłam w zerówce, nauczyłam się czytać, żeby już więcej się nie nudzić. Od tej pory pochłaniałam kolejne książki, czytając – ku zgrozie pozostałych domowników – przez pierwsze lata na głos. Z kolei w szkole cały czas kończyło mi się miejsce na bibliotecznej karcie, bo byłam tam codziennym gościem. W zawrotnym tempie przerobiłam wszystkie tytuły Astrid Lindgren i do dziś mam sentyment do „Ronji, córki zbójnika”. Chociaż moim ukochanym tytułem z dzieciństwa pozostaje wciąż „Zajączek z rozbitego lusterka”. Na szczęście wraz z wiekiem miłość do książek nie zanikła, a wręcz miała okazję rozkwitnąć dzięki już ponad 5 – letniej pracy w księgarni. Jednak nie samą literaturą żyje człowiek. Kiedy nie czytam, haftuję tamborki z joginkami i wyciszam umysł, praktykując ashtangę. Za to z wykształcenia jestem psychologiem i arteterapeutką, dlatego mam słabość do psychologicznej literatury i książek Yaloma. Uwielbiam dzieci i kocham literaturę dziecięcą, więc niech nie zdziwi Cię duża liczba wpisów na temat moim zdaniem najbardziej wartościowych książek dla najmłodszych. Sama posiadam ich zawrotną liczbę - nie bez powodu maluchy znajomych mówią na mnie „ciocia od książek”. W kościach czuję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zostanę pisarką książek dla dzieci. Ale wracając do teraz – na co dzień trenuję swoją cierpliwość, dzieląc dom z czwórką kotów i znajdując kłaki oraz żwirek we wszystkich możliwych miejscach.

Kasia

Kiedy byłam w zerówce, nauczyłam się czytać, żeby już więcej się nie nudzić. Od tej pory pochłaniałam kolejne książki, czytając – ku zgrozie pozostałych domowników – przez pierwsze lata na głos. Z kolei w szkole cały czas kończyło mi się miejsce na bibliotecznej karcie, bo byłam tam codziennym gościem. W zawrotnym tempie przerobiłam wszystkie tytuły Astrid Lindgren i do dziś mam sentyment do „Ronji, córki zbójnika”. Chociaż moim ukochanym tytułem z dzieciństwa pozostaje wciąż „Zajączek z rozbitego lusterka”. Na szczęście wraz z wiekiem miłość do książek nie zanikła, a wręcz miała okazję rozkwitnąć dzięki już ponad 5 – letniej pracy w księgarni.
Jednak nie samą literaturą żyje człowiek. Kiedy nie czytam, haftuję tamborki z joginkami i wyciszam umysł, praktykując ashtangę. Za to z wykształcenia jestem psychologiem i arteterapeutką, dlatego mam słabość do psychologicznej literatury i książek Yaloma. Uwielbiam dzieci i kocham literaturę dziecięcą, więc niech nie zdziwi Cię duża liczba wpisów na temat moim zdaniem najbardziej wartościowych książek dla najmłodszych. Sama posiadam ich zawrotną liczbę - nie bez powodu maluchy znajomych mówią na mnie „ciocia od książek”. W kościach czuję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zostanę pisarką książek dla dzieci. Ale wracając do teraz – na co dzień trenuję swoją cierpliwość, dzieląc dom z czwórką kotów i znajdując kłaki oraz żwirek we wszystkich możliwych miejscach.

Skomentuj

Kliknij tutaj, by skomentować