Strona główna » Serhij Żadan Człowiekiem Roku 2022 Gazety Wyborczej
Ciekawostki

Serhij Żadan Człowiekiem Roku 2022 Gazety Wyborczej

Serhij Żadan

Fot. Mateusz Skwarczek

Ukraiński pisarz, poeta, eseista, tłumacz i aktywista z Charkowa został laureatem tegorocznej edycji konkursu Człowiek Roku. Redakcja popularnego dziennika Gazeta Wyborcza zdecydowała się uhonorować Serhija Żadana, który nie opuścił swojego rodzinnego miasta po napadzie Rosji na Ukrainę i zaangażował się w działalność humanitarną.

Człowiek Roku – nagroda Gazety Wyborczej

Nagroda Człowiek Roku jest przyznawana w Polsce przez Gazetę Wyborczą już od 1999 roku. Redaktorzy dziennika nadają ten tytuł osobie, która według nich miała największy wpływ na wydarzenia w danym roku. Przypomnijmy, że do tej pory ten tytuł otrzymali m.in. Václav Havel, Andrzej Wajda, Tadeusz Mazowiecki, Władysław Bartoszewski, Tadeusz Konwicki, Anne Applebaum, Swiatłana Cichanouska.

W tym roku w związku z trwającą w Ukrainie wojną jurorzy zdecydowali się uhonorować osobę zza naszej wschodniej granicy, która jest w widoczny sposób zaangażowana w walkę. Nagrodę otrzymał Serhij Żadan. Nie był to łatwy wybór, ponieważ od 24 lutego cała Ukraina stała krajem bohaterów. Na liście z pewnością znajdzie się sam prezydent Wołodymyr Zełenski, wicepremier Iryna Wereszczuk, merowie Kijowa, Mariupola, Mikołajowa, Charkowa, nie zapominając także o ukraińskich dowódcach, dyplomatach, żołnierzach i ratownikach.

Serhij Żadan

W Polsce zrobiło się o jego twórczości głośno już blisko dwie dekady temu. Warto wspomnieć, że w 2015 został laureatem Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus za swoją książkę „Mezopotomia”. Z kolei jego powieść poruszająca temat wojny w Donbasie „Internat” znalazła się na liście nominowanych do tej prestiżowej nagrody w 2020 roku. Był również nominowany do Międzynarodowej Nagrody Literackiej Miasta Gdańska Europejski Poeta Wolności w II edycji (2010-2012). Jego książki tłumaczone są na kilkanaście języków, a w Polsce należy do najbardziej rozpoznawalnych ukraińskich pisarzy.

Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie Sehij Żadan nie opuścił Charkowa. Został, mimo że Rosja bestialsko bombardowała miasto. Został, by podtrzymywać mieszkańców na duchu. Pisarz urządza więc koncerty w charkowskim stronie na stacji metra. Organizuje wsparcie psychologiczne dla kobiet i dzieci, którzy znaleźli tam schronienie. Odwiedza rannych w szpitalach i dostarcza leki oraz żywność potrzebującym. Jednak jego wolontaryjne działania nie ograniczają się tylko do ludności cywilnej. Pomaga także z zaopatrzeniem dla ukraińskich żołnierzy na froncie, a nawet czyta im wiersze.

Tym razem pisarz nie tworzy kolejnej książki, ale pisze o wojnie dla zachodnich gazet i udziela wywiadów. Całą sytuację z ogarniętego wojną kraju relacjonuje też na swoim Facebooku. Każdy wpis kończy słowami: „Dobranoc, przyjaciele. Jutro obudzimy się w kolejnym dniu, bliżej ukraińskiego zwycięstwa”.

Sami tworzymy swoje okoliczności, sami piszemy swoją historię. Jest napisana przez nas, nawet jeśli nie chcemy jej ponownie czytać (…) Wojna czyni nas bezradnymi i bezbronnymi, trzeba mieć mocne serce, żeby wytrzymać, żeby pozostać sobą, w końcu – żeby się nie bać.

– Serhij Żadan

 

Kasia

Kiedy byłam w zerówce, nauczyłam się czytać, żeby już więcej się nie nudzić. Od tej pory pochłaniałam kolejne książki, czytając – ku zgrozie pozostałych domowników – przez pierwsze lata na głos. Z kolei w szkole cały czas kończyło mi się miejsce na bibliotecznej karcie, bo byłam tam codziennym gościem. W zawrotnym tempie przerobiłam wszystkie tytuły Astrid Lindgren i do dziś mam sentyment do „Ronji, córki zbójnika”. Chociaż moim ukochanym tytułem z dzieciństwa pozostaje wciąż „Zajączek z rozbitego lusterka”. Na szczęście wraz z wiekiem miłość do książek nie zanikła, a wręcz miała okazję rozkwitnąć dzięki już ponad 5 – letniej pracy w księgarni. Jednak nie samą literaturą żyje człowiek. Kiedy nie czytam, haftuję tamborki z joginkami i wyciszam umysł, praktykując ashtangę. Za to z wykształcenia jestem psychologiem i arteterapeutką, dlatego mam słabość do psychologicznej literatury i książek Yaloma. Uwielbiam dzieci i kocham literaturę dziecięcą, więc niech nie zdziwi Cię duża liczba wpisów na temat moim zdaniem najbardziej wartościowych książek dla najmłodszych. Sama posiadam ich zawrotną liczbę - nie bez powodu maluchy znajomych mówią na mnie „ciocia od książek”. W kościach czuję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zostanę pisarką książek dla dzieci. Ale wracając do teraz – na co dzień trenuję swoją cierpliwość, dzieląc dom z czwórką kotów i znajdując kłaki oraz żwirek we wszystkich możliwych miejscach.

Kasia

Kiedy byłam w zerówce, nauczyłam się czytać, żeby już więcej się nie nudzić. Od tej pory pochłaniałam kolejne książki, czytając – ku zgrozie pozostałych domowników – przez pierwsze lata na głos. Z kolei w szkole cały czas kończyło mi się miejsce na bibliotecznej karcie, bo byłam tam codziennym gościem. W zawrotnym tempie przerobiłam wszystkie tytuły Astrid Lindgren i do dziś mam sentyment do „Ronji, córki zbójnika”. Chociaż moim ukochanym tytułem z dzieciństwa pozostaje wciąż „Zajączek z rozbitego lusterka”. Na szczęście wraz z wiekiem miłość do książek nie zanikła, a wręcz miała okazję rozkwitnąć dzięki już ponad 5 – letniej pracy w księgarni.
Jednak nie samą literaturą żyje człowiek. Kiedy nie czytam, haftuję tamborki z joginkami i wyciszam umysł, praktykując ashtangę. Za to z wykształcenia jestem psychologiem i arteterapeutką, dlatego mam słabość do psychologicznej literatury i książek Yaloma. Uwielbiam dzieci i kocham literaturę dziecięcą, więc niech nie zdziwi Cię duża liczba wpisów na temat moim zdaniem najbardziej wartościowych książek dla najmłodszych. Sama posiadam ich zawrotną liczbę - nie bez powodu maluchy znajomych mówią na mnie „ciocia od książek”. W kościach czuję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zostanę pisarką książek dla dzieci. Ale wracając do teraz – na co dzień trenuję swoją cierpliwość, dzieląc dom z czwórką kotów i znajdując kłaki oraz żwirek we wszystkich możliwych miejscach.

Skomentuj

Kliknij tutaj, by skomentować